O mnie

Tam gdzie nauka spotyka emocje

Wyobraź sobie ciało jak dobrze zaprojektowane laboratorium. Wszystko jest połączone: enzymy przekazują informacje, hormony reagują na bodźce, a każda decyzja – nawet ta, czy wypijesz kawę przed śniadaniem – uruchamia reakcje, których nie widać gołym okiem.

Dla mnie to fascynujące. Dla Ciebie – czasem frustrujące. Dlatego tu jestem.

Nazywam się Justyna Sopata, jestem psychodietetykiem z biotechnologicznym zacięciem. W mojej pracy łączę świat twardych danych z miękką uważnością. Bo wiem, że zdrowe odżywianie nie zaczyna się na talerzu. Zaczyna się w głowie. I w sercu.

Moja przygoda zaczęła się w świecie probówek, kolb i mikroskopów.

Chemia to nie metafora – to język, w którym mówi nasze ciało

Moja zawodowa historia zaczęła się w laboratorium. Studiując biotechnologię, godzinami analizowałam procesy biochemiczne, śledziłam reakcje, odczytywałam dane. Ale pewnego dnia zrozumiałam, że najciekawsze eksperymenty nie dzieją się w szklanych kolbach. Dzieją się w życiu ludzi.

Gdy wiedza przestaje wystarczać

Zakochałam się w biochemii ludzkiego ciała – tej prawdziwej, codziennej. Tej, która objawia się brakiem energii, zaburzoną gospodarką hormonalną, nieprzespanymi nocami, walką z wagą. Ale im więcej wiedziałam o procesach fizjologicznych, tym częściej widziałam, że wiedza to nie wszystko.

Bo człowiek to nie tylko układ metaboliczny. To również emocje, stres, relacje, historia. Dlatego zostałam psychodietetykiem.

Ciało mówi, zanim zdążysz to nazwać

Nie każdy objaw da się zbadać. Ale wiele z nich da się wyczuć – jeśli zna się język ciała.

W pracy patrzę i na leptynę i na lęk. Na insulinę, ale też na wewnętrzne „jestem beznadziejna”. Nie oddzielam organizmu od emocji. Bo organizm jest ich odbiornikiem i reaguje dokładnie tak, jak został nauczony.

To co na zewnątrz wygląda jak „brak silnej woli”, często jest biologiczną reakcją na długotrwałe przeciążenie. A ja właśnie tym się zajmuję – czytam te sygnały zanim się „rozkrzyczą”.



Happy family having fun while preparing healthy food in the kitchen.

Moja praca to połączenie nauki z empatią

Psychodietetyka to coś więcej niż łączenie zdrowych produktów w ładną tabelkę. To uważność na to, jak myślisz o jedzeniu, jak mówisz o sobie, jak reagujesz na sukcesy i potknięcia.

W pracy z pacjentem nie tylko analizuję wyniki badań, ale też słucham jego historii. Bo za każdym “znowu się nie udało” stoi coś więcej niż brak silnej woli. Za każdą nieudaną dietą kryje się mechanizm, który trzeba zrozumieć, a nie oceniać.

Jeśli chcesz odkryć, jak Twoje ciało działa naprawdę i jak dieta może stać się Twoim sprzymierzeńcem – zapraszam Cię do wspólnej podróży.

Zdrowe odżywianie to nie ograniczenia, ale sztuka świadomego życia w harmonii z biochemią własnego ciała.